zbiornik

26lipca16

Dwa (N) reduktory ustawione tak, że jeden podaje ciśnienie wyższe jak ten drugi.

Kilka zaworów zwrotnych.

Jak jest woda w zbiorniku, to hydrofor (oczywiście, zabezpieczony przed suchobiegiem) podaje ciśnienie wyższe jak z wodociągów.

Wtedy zawór zwrotny na rurce z wodociągów jest ZAMKNIĘTY. Dociśnięty ciśnieniem hydrofora.

Tak właściwie, to nastawą reduktora ciśnienia na układzie hydrofora.

Woda rurzana nie popłynie. Popłynie jedynie ta ze zbiornika.

Zapominasz o jednym aspekcie trzymania 10 m3 wody z deszczu w szczelnym zbiorniku - przecież ta woda zbiera ze sobą wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia. Dawno minęły czasy gdy deszczówka była “najczystsza”. Teraz zawiera ona pyły z powietrza (także metale ciężkie), brud z dachu, a jak jakiś ptak na ten dach narobi to też to wszystko spłynie do zbiornika. A tam wszelkie bakterie i inne żyjątka już sobie urządzą dobre warunki (wilgotno, ciepło) do rozwoju… I teraz jeśli ta woda ma służyć do podlewania to nie wrzucisz tam chloru, a jak do użytkowania “na równi” z miejską - to nawet po chlorowaniu jej walory użytkowe mogą być wątpliwe.

Jak wody w zbiorniku braknie, to nie będzie czym TEGO ciśnienia wypracować, a wtedy poprzez zawór zwrotny popłynie woda miejska. Rzeczywiście muszę jeszcze rozwiązać temat oczyszczania deszczówki zanim trafi do zbiornika.

Chciałem właśnie założyć jakieś filtry przed wlotem do zbiornika.

Czytałem również kiedyś o układzie, który miał zamontowane w rurze szczelne lampy UV ale to chyba do mnie nie przemawia specjalnie.

Rzeczywiście posiadanie takiego układu ma swoje wady, ale zalet parę również ma.

Jeżeli chcę tą wodę używać min. do podlewania to nie za dobrze jest pakować jakąś chemię do zbiornika.

Może są jakieś tabletki, szybko się rozkładające i np za 24 h można już tym podlewać ogród?

ABY NIE NAPEŁNIĆ NIĄ ZBIORNIKA trzeba na układzie hydrofora TEŻ dać zawór zwrotny.

Wtedy ciśnienie sieci miejskiej go zamknie a woda pojawi się tylko w rurkach układu domowego.

pokolenie

28lutego16

Ja też byłem przeciwnikiem ustroju jaki był w PRL, ale czynnie nie działałem . Stan wojenny z jednej strony przyniósł ulgę, że jednak nie będzie wkroczenia wojsk RWPG i gorącej wojny (dużo gorszej niż na Węgrzech ), a z drugiej strach, jak sytuacja się rozwinie (i strachem o los moich bliskich bo nie byłem pewien czy zdążyli wyjechać do Szwecji) .

Jednak już pierwsze tygodnie stanu wojennego uspokoiły mnie, że władza nie zamierza spacyfikować ludzi i działa w „rękawiczkach”. Gdy mimo oskarżenia mnie o działania przeciw władzy przez mego kierownika (a tego powodu znalazłem się w grupie ludzi przeznaczonych do internowania) zobaczyłem, że sprawdzono fakty i nie dano wiary partyjnemu łobuzowi poczułem się w miarę bezpiecznie. Zobaczyłem, że ci co przejęli władzę wcale nie wspierają partyjnej ekstremy i wyraźnie zależny im na unormowaniu sytuacji.

Piszący tu Witold dobrze pokazuje, że mimo to wszyscy oklapli i kompletnie zniechęceni nie angażowali się zupełnie w jakiekolwiek działania. Bardzo trafnie sformułował „Rok kompletnej beznadziei. Nikt już w nic nie wierzył” ja też to tak widziałem. Znajomi ukrywali przywódców solidarności, którym udało się ochronić od aresztowania.imo, że ja pokój zagadek Warszawa tam wyraźnie napisałem że o żydach u niego pisać nie będę, pytam po co, skoro wiesz, że piszę przykładowo tu. Możesz się gorączkować i złościć , ale prawdy nie zmienisz Żydów potomków plemienia z Palestyny jest obecnie na lekarstwo wśród żydów, którzy od nich przejęli wiarę Mojżeszową.

Większość żydów europejskich pochodzi od Chazarów– ludu koczowniczy pochodzenia tureckiego. „W 740 AD Chazarowie oficjalnie przyjęli judaizm. Sto lat później zostali pokonani przez przybywające ludy słowiańskie i rozproszeni na tereny Europy środkowej, gdzie byli znani jako Żydzi” tak stoi w American People’s Encyclopedia .

The Jewish Encyclopedia:

„Chazarowie, nie-semicki, azjatycki, mongolski lud plemienny, przybył do Europy Wsch. około I w., jako naród przeszli na judaizm w VII w. przez rozwijający się naród rosyjski, który wcielił całą populację chazarską, i który wyjaśnia obecność we wsch. Europie wielkiej liczby mówiących jidysz Żydów w Rosji, Polsce, Litwie, Galicji, Besarabii i Rumunii.”

Ale nadziei na zmianę systemu nie było żadnej.

Widać było, że jest jakiś konflikt z władzą wojskową części aparatu partyjnego. Jednak widziałem wyraźnie, że ekstrema partyjna nie jest dopuszczana do władzy.

dylematy instalacji

18października15

Co do tych 13W/mb też mam pewne obawy, ale nie sprawdzę, nie będę wiedział.

Mam zakopany zraszacz 0,5 m nad rurą (rura drenarska 80-ka), może coś da…

Pożyjemy zobaczymy. Jak nie wypali PC, zrobie maszynę do lodu i knajpę

otworzę

Znalazłem na YouTube pare filminków n/t lutowania twardego. Więc

w połączeniu z tym co podaliście o lutach narazie wystarczy.

Moc pompy (chłodnicza) to: 8,7kW (+5/+40), 5,6kW (-5/+40) 4,3kW (-10/+40) klimatyzacje Warszawa

I tylko jeszcze pytanie jak w tych warunkach dobieracie moc dyszy?

Bo przecież nie wiem tak naprawdę jaką będę miał temperaturę DZ…

Z jakąś dysza muszę kupić zawór rozprężny, z tego co na grupie czytałem

lepiej za dużą i zkręcić niż za małą, ale jakie są rozsądne granice? Tym bardziej

że na początku DZ będzie pewnie 5 i więcej, ale będzie spadać. W dodatku

skoro są wątpliwości czy moje DZ uciągnie 4kW oddawanej mocy to chyba

nie ma sensu dysza 9kW?

Na początek bardziej mi zależy na stabilności pompy niz na COP. Jak przechodzi

jeden sezon z COP-em nawet 2+ to będzie podwójny sukces - bo zdobędę

doświadczenie i będę wiedział jak się zachowa moje DZ.

Na odwierty albo pobieranie i zrzucanie wody do studni nie dostanę zgody

za nic na moim terenie. Więc tylko kolektor spiralny. Mogę jeszcze dołożyć

trzeci obwód kolektora spiralnego i wspomóc sie kolektorem słonecznym

regenerującym grunt w słoneczne dni (rury pod to już mam położone).

zmiany klimatyczne

10marca15

Człowiek nic nie może zmienić. Zmiany klimatyczne były odkąd ta planeta miała atmosferę i będą nadal, bo to jest w większości zależne od aktywności słońca. Global warming dla jednych jest ideologią, dla innych okazją do robienia fortun. Gdybyśmy wszyscy teraz zrezygnowali z prądu. I zaczęli żyć jak jaskiniowcy, to by nie odniosło żadnego efektu na zatrzymanie tych zmian. My jako istoty myślące możemy się jedynie przystosować.  Wileu cwaniaczków na świecie już się pobogaciło na tej propagandzie setki milionów. Nie dajcie sie nabrać. Ocieplenie planety jest cykliczne i choćby ludzie wydawali całą swoją kase to nic na to nie poradzą. Propaganda jak za czasów starożytnego Egiptu, ze jak nie będą więcej pracować to światło zgaśnie, Tu jest to samo, propaganda, że jak nie bedziemy płacić to się usmażymy ! Mnie jak jest za gorąco w stroju kąpielowym przy browarku to se stawiam parasol i od razu mam chłodniej. A co jak by tak w podobny sposób osłaniać naszą planetę? Wprost proporcjonalnie zmniejszać wpływ aktywności słońca na naszą planetę? Z tych miliardów z których nas okradają. Tylko niech mi tu nikt nie wyjeżdża z CO2 w powietrzu bo im więcej go wchłonę wraz z browarkiem to tym bardziej gnie mnie on do ziemi czyli jest cięższy od powietrza, sprawdzone. A co tam Panowie słychać z dziurami ozonowymi jeszcze są czy w ogóle ich nie było?

wybór

07września14

To nie moja opinia tylko fachowców od systemów energetycznych. Wystarczy poczytać i nie pisać bzdur o tym, że zmniejszyłeś zużycie prądu (o ile?) , bo właśnie masz zamiar go poważnie zwiększyć. A ogniwa solarne mają tak wpływ na system energetyczny jak my ludzie na godzinę zachodu słońca… Sam, z resztą, “pogrążasz” energię solarną. Zupełna niekonsekwencja.To nie moja opinia tylko fachowców od systemów energetycznych. Wystarczy poczytać i nie pisać bzdur o tym, że zmniejszyłeś zużycie prądu (o ile?) , bo właśnie masz zamiar go poważnie zwiększyć. A ogniwa solarne mają tak wpływ na system energetyczny jak my ludzie na godzinę zachodu słońca… Sam, z resztą, “pogrążasz” energię solarną. Zupełna niekonsekwencja.Wylot ze zbiornika masz podłaczony do zmywarki i pralki ? Jakiś mieszacz po drodze ? Na podstawie używanych przeze mnie pomp ciepła: zamrażarek, lodówek i klimatyzatorów. To jest prosta technologia znana od dziesiątków lat. Jest bezobsługowa w przeciwieństwie do gotującego się podczas dłuższego wyjazdu glikolu o czym piszą użytkownicy solarów. Na razie widzę, że PC to koszt około 4-5 tys z montażem. separatory

Wady:

1. Wyższe zużycie prądu i wyższy koszt krańcowy grzania wody.

Zalety:

1. Mniej miejsca

2. Prosta instalacja

3. Bezobsługowa

4. Bezpieczna w razie dłuższego wyjazdu

5. Grzeje wodę nawet w pochmurny, deszczowy dzień.

6. Niższa cena inwestycji początkowej.

Solary to około 8-12 tys zł z montażem.

Wady:

1. Zabierają miejsce na dachu lub ogrodzie.

2. Wymagają obsługi przed każdym dłuższym wyjazdem i co kilka lat.

3. Jeżeli zapomnimy zasłonić lub wiatr zerwie zasłony, to zagotuje się glikol.

4. Próżniowe się rozszczelniają po gwarancji.

5. Narażone na uszkodzenia podczas silnego wiatru.

6. Wyższa cena inwestycji początkowej.

Zalety:

1. Niższy koszt krańcowy ogrzania wody.

2. Mniejsze zużycie prądu.

3. Bardzo tania ciepła woda podczas słonecznych dni.

Żeby obliczyć całkowity koszt, a nie tylko krańcowy trzeba jeszcze znać ilość dni w roku, w których solary i pompa grzeją. Albo ile rocznie są wstanie zagrzać litrów wody o określoną temperaturę przy zapotrzebowaniu maks np. 160 litrów na dobę. Tego nie wiemy, bo nie znamy wydajności w czasie wiosny i jesieni. Nie znamy też wykresów COP dla pomp w zależności od temperatur hydraulik Warszawa.

W zimie “ołowiane chmury” do jakiej temp. są w stanie ci podnieść temp na zbiorniku ?

Te 12m3 to woda która przechodzi przez bojler czy orientacyjnie z wodomierza na wejściu do budynku ?

odporne

16marca14

po wielu trudach zamieszczam wykonany przeze mnie układzik. Dla mnie jak narazie sprawuje sie idealnie. Zaspakaja moje potrzeby. Nie włącza sie przy odkurzaczu ani przy zamykaniu.otwieraniu drzwi. Co do wiertarki to z bliska faktycznie zaczynał sie przełączać ale moja wiertarka emituje wysokie dźwieki i to jest przyczyną. Zawsze możemy wyłaczyć ukladzik jeśli coś wiercimy   poliwęglan warszawa lub najlepiej zmniejszyć jego czułość potencjometrem

Wykonałem go na płytce drukowanej. Jakoś narysowałem ją…uff to moja pierwsza plytka i nie jest za dobrze wykonana. Przekaźnik, diody i mikrofon, potencjometr są na kablach. Tego wymaga obudowa żeby jakoś umieścić te elementy na zewnątrz, poza przekaźnikiem który jest dosyć duży i musialem go polożyć w obudowie płasko.

Wykorzystałem obudowe KM-31NP za 3,90 zł.

Potencjometr umiesciłem w kontakcjie. Jest do niego dostęp po zdjęciu klapki od przycisku.

Układ jest wykonany na zasilaczu beztransformatorowym.

Całość wygląda bardzo łądnie i dobrze prezentuje sie na ścianie .

Co do schematu z płytką w niektórych miejscach trzeba zastosować przelotke, czyli połaczyć oba końce zwykłym drutem, bo jest na jednej warstwie.

Cały układ z obudową kosztował mnie ok 8 zł, przełącznik dzwonkowy w sklepie koszuje ok 7 zł.

Cały układ jest zasilany 12 woltami. jak zachowuje sie w moim domu to urządzenie a używam ten włącznik już okolo 3 tygodnie i jestem bardzo zadowolony. Warto było go wykonać.

Zaczne może od plusów. Jeśli jest sie leniwym to bardzo fajnie sie przełącza dwoma klaśnięciami, nie trzeba wstawać z łóżka ani z krzesła. Sprawia to naprawde wielką radość, tym bardziej jak sie samemu wykona to urządzenie to satysfakcja ogromna. Pozatym bardzo fajnie można zaskoczyć znajomego lub rodzinke. Ostatnio udalo mi sie nawet bardzo wystraszyć mojego kolege ;P

Co do zakłóceń to różnie bywa. Ja mam ustawione na maxymalną czulość i też dalem wiekszy kondensator żeby mi wychwytywał grubsze dźwieki, nie musze tak walić w ręce i ładnie się z dużej odległości przełącza, ale dzieki temu podatny jest na zakłócenia.

Głośny krzyk w pokoju moze sprawić że sie zapali światło , jednak odkurzanie pokoju nie przelącza światła!(a mam dość głośny odkurzacz). Szczekanie psa pewnie też latwo przelączy jeśli szczeka w tym pokoju. Mimo wszsytko mozna ustawić czułość i mimo wszsytko jestem zadowolony i to nawet bardzo. Według mnie to udany uklad Klejenie przy użyciu tych klejów ma liczne zalety w porównaniu z innymi technikami spajania: - łączenie różnych materiałów przy optymalnym wykorzystaniu ich szczególnych własności.

Przenoszenie obciążenia przez całą powierzchnię,   pleksi połączone z równomiernym rozkładem naprężeń.

Uszczelnienie szczeliny na ciecze i gazy.

Zapobieganie korozji kontaktowej dzięki izolującemu działaniu kleju.

Unikanie uszkodzeń materiału na skutek termicznych zmian struktury lub koncentracji naprężeń przy otworach.

Zachowanie dobrej jakości powierzchni, unikanie odbarwień lub odkształceń części.

Różnorodne możliwości nadawania kształtu przy formowaniu, połączone ze zmniejszeniem ciężaru w porównaniu z innymi metodami spajania.

Utwardzają się na zimno.

Szybko uzyskują wytrzymałość funkcjonalną.

Są bardzo wytrzymałe.

Są odporne na starzenie.

Jak ktoś znajdzie jakiś ciekawy pomysł zastosowania tego pleksi

przełącznika lub go jakoś ulepszy to niech da znać na forum.

do pierwszego pietra była już dawno wykonana (rura stalowa 5/4″) i spisywała się dobrze, na drugim piętrze nigdy nie było pociągniętej instalacji,

Pociągnąłem tam rury 1/2 (20 pp) by dogrzewać pomieszczenia lecz nie dochodzi tam ciepła woda.

Grzejniki zostały odpowietrzone, i dalej nie grzało. Wydaje mi się że może być to spowodowane cienkim przekrojem i dużą ilością kolanekJeżeli miałaby to być sztuka nówka pompowa i w zadanej przez Ciebie geometrii, to w takim przypadku albo:

- oszacowałbym opory przepływu dla najbardziej niekorzystnego grzejnika i dobierałbym pompkę na wydatek wynikający z mocy cieplnej instalacji i założonego schłodzenia na grzejnikach oraz oszacowanych oporów przepływu

- albo, dodatkowo do tego co napisałem powyżej, jeszcze trzymałbym się zasady samonośności pionu, co wymaga jednakowoż trochę liczenia i jakiegoś prostego szkicu pionu. I w tym przypadku koniecznie sprawdziłbym w Ciepłownictwie Wasilewskiego jakie parametry zasilanie powrót przyjmuje się dla sprawdzenia warunku samonośności pionu, albowiem do sprawdzenia tego warunku przyjmuje się parametry zredukowane w stosunku do obliczeniowych parametrów instalacji. Chodzi mi pogłowie współczynnik redukcji 0,7, ale pewny nie jestem. Egzamin u Wasyla na trzecim roku zdałem, to i pamiętam to i owo. I pamiętam, gdzie to znaleźć. Natomiast takie rozwiązanie to ma techniczny sens w dużych budynkach mieszkalnych, nie w domku jednorodzinnym który robiony dziś z założenia jest pompowy. Ja nadal obstawiam korki powietrzne na odcinkach poziomych. Obejrzyj ten fragment dobudowany pod kątem braku lub wprost odwrotnego spadku rurek. Jeżeli nie udało się uzyskać nawet efektu grzejnika “ledwo ciepłego”, tylko stoją całkiem zimne, to ja nadal obstawiam korki powietrzne. Ostatnia sztuczka, jaka przychodzi mi do głowy, ro rozgrzać instalację i po rozgrzaniu odciąć grzejniki stare. Może wtedy nowe wystartują, bo dostaną trochę więcej ciśnienia czynnego. Ale to może się uda, a może nie . Korków nie przepchnie. Zrób próbę i napisz jak wyszło. Podtawowo ważne jest, czy nowe grzejniki stoją “na mur”, czy może góra grzenika jednak zrobiła się cieplejsza.

Problem jest w tym, że po założeniu pompki czeka Cię regulacja starych   grzejników w stronę istotnego zwiększenia ich oporów przepływu. Robota nietrudna, ale czasochłonna, bo tego nie ma jak mierzyć, a trzeba wnioskować na podstawie efektu grzewczego poszczególnych grzejników.

grzeje

17listopada13

Ponieważ w lecie 140 litrów grzeje solar i ta woda trafia do 80l gazowego i on się nie włącza jak nie ma słońca to nie muszę się martwić bo wtedy się włączy i dogrzeje zero bieganiny i zabawy z zaworami. W zimie odłączony jest tylko solarek a sterownik i pompka CWU pracują w obiegu z piecem a ciepła woda (140l) grzana przez piec dalej trafia do gazowego i on sie nie włącza. Zapytacie dlaczego gaz jest włączony po prostu dla wygody pali się w nim tylko świeczka nic nie muszę robić obsługiwać przykręcać i żona nie musi się martwić np: że na jakimś etapie zabraknie ciepłej wody bo jak wyłączyłem gazowy to często temperatura wody spadała (w zbiorniku 140l) jak było cieplej i sie nie grzało w CO (początek koniec zimy), w soboty lub jak brak słońca.

1. Czy bojler ma chodzić cały rok i na co jest gaz/prąd ten z weżownicą na wyjściu z pieca?

2. czy będziesz chciał spuszczać wodę na zimę z solarka?

3. czy chcesz zainwestować w sterownik solarny (zalecam Ci kupno grawitacyjnie osiągniesz mniejsza sprawność i unikniesz ważnej rzeczy ucieczki ciepła z zbiorników “Wiem co mówię bo tak właśnie miałem”?

Więc po kolei: 1 Bojler 80l ma wężownicę o pow 0,6m² i grzałkę elektryczną 1,5 kw bodajże. W tej chwili w ogóle nie jest podłączona do prądu, grzeje tylko wężownica. woda ciepła ma być cały rok, bez przerwy.

2.Z solara nie mam zamiaru nic spuszczać i myślę że to będzie borygo barwione.

3 Układ otwarty sterowany Przy pomocy termometru polskiej produkcji http://www.ibis.krakow.pl/download/PL11-MPT24.pdf którym w tej chwili monitoruję pracę kotła, niczym nie steruje.

Pompa c.o. pracuje cały czas na 1-m biegu.

Ucieczki ciepła na dach w każdym razie nie przewiduje ponieważ woda podgrzana w wymienniku płytowym czy to zasobnikowym będzie przenoszona do beczki wyżej stojącej która troche jej pomieści. Tylko myślę czy taki wymiennik płytowy, bo ku niemu się skłaniam, będzie w stanie swoją powierzchnią 0,6m² przekazać energię z ok 5m² kolektora w szczycie upałów choć zakładając w porywach 1kw z 1m² czyli 5kw powinien spokojnie bo w opisie jego moc to do 30kw.

Czy ktoś używa takiego i podzieli się obserwacjami jego pracy??

Jakiś matematyk może który umie i chce policzyć ile czasu będzie się nagrzewała woda w tej 700litrowej beczce z temp 20°C do 60.

w kolektorze na wyjściu chcę utrzymywać temperaturę powyżej 60° w czasie jego pracy, czyli pompa solarna ma się włączać po przekroczeniu tej temp. a wyłaczać przy spadku poniżej.

druga pompa na włączniku czasowym w godzinach nasłonecznienia odbierająca nagrzaną wodę z wymiennika do beczki, lub podłączona pod ten sam sterownik i pracująca tą pierwszą.

Zostaje jeszcze jedna pompa nr.3 c.o. która dostarcza gorącą wodę z beczki do wężownicy bojlera i tu przydałby się jeszcze jeden sterownik różnicowy bo tamten obsługuje tylko jeden zadany czujnik lub różnicę między dwoma…

Chyba żeby ten wymiennik płytowy wpiąć na rurze zasilającej wężownicę bojlera idącej od góry beczki i po ogrzaniu bojlera będzie wracać bezpośrednio na dół beczki z pozostałością energii (tu grzejniki i piec będą ominięte bajpasem)

Pomimo że zbiornik 80l ma wężownice (załączony schemat) rzadko z niej korzystam najczęściej jak woda ma w tym zbiorniku niską tem. a zasilanie wysoką. w normalnym użytkowaniu nie ma takiej potrzeby. temperatura wody CWU cały czas w granicach 50- 60 stopni nie spada

- czy jakość wykonania warstwy selektywnej jest różna w kolektorach klimatyzacji różnych firm [droższe = lepsze]?

- czy w lepszym kolektorze para wodna skrapla się rzadziej i w mniejszych ilościach [ma lepiej rozwiązane przewietrzanie]?

- czy częsta obecność wilgoci wewnątrz kolektora może spowodować utlenienie/zniszczenie warstwy selektywnej na znacznej powierzchni w ciągu kilku lat [np. po 8 latach spadek efektywności o 50%]?

- ile lat miały najstarsze kolektory, które widziałeś w swojej praktyce zawodowej i w jakim stanie była warstwa selektywna?

- o ile spadnie wydajność kolektora po całkowitym utlenieniu warstwy selektywnej [Twoim zdaniem]?

- czy szyba od wewnątrz pokryje się z czasem jakimś nalotem?

- a może po prostu nie przejmować się wcale wilgocią wewnątrz kolektora, uznać, że kolektor jest jaki jest i cieszyć się z ciepłej wody :wink: ?

Oczywiście wiem, że parowania wewnątrz uniknąć się nie da.

Obecnnie warstwy absorbcyjne nakładane są praktycznie w dużych fabrykach klimatyzatorów, które tylko tym się zajmują. Proces nakładania jest zautymatyzowany, a więc powtarzalny, przez to porządny, jaki by on nie był.

Obecnie na rynku mamy 4 typy warstw absorbcyjnych:

1- najbardziej popularny w Polsce czarny chrom

Na taśmę miedzianą, w procesie galwanicznym najpierw nanoszona jest warstwa niklu a następnie na nią warstwa czarnego chromu. Zwróć uwagę, że czarny chrom jest metalem,nie związkiem tego metalu, to ważne, tylko koloru czarnego, no może ciemno granatowego.

2 -eta plus firmy Blu tec

3 - sunselect

4 - tinox

Trzy ostatnie wytwarzane są w Niemczech a są to powłoki napylane w komorach próżniowych. Są to prawdopodobnie związki tytanu, ale tu nie dam głowy, napylanych jest kilka różnych warstw. Na temat napylania warstw absorbcyjnych to kopalnią wiedzy jest kolega Semir ale od jakiegoś czasu nie ma go w sieci.

Sposób napylania jest o tyle dobry, że można to robić w procesie ciągłym. Czyli z jednej strony zakłada się belę taśmy miedzianej czy aluminiowej, z drugiej strony nawija się gotowy produkt. Idzie to bardzo szybko. Z chromem to nie tak prosto, chociaż chińczycy wytwarzają już go w procesie ciągłym. Co by tu nie mówić o Chińczykach to ponad miliardowa widownia i oni na swój rynek też potrzebują potężne ilości kolektorów i klimatyzatorów.

Jaka jest różnica między chromem a pozostałymi? A no niewielka. Chrom ma paroprocentowy większy współczynnik absorpcji za to też i nieco większy współczynnik emisji.

A praktycznie? Praktycznie to nie ma żadnego znaczenia, bo porównując te warstwy znaczenie ma w kolektorze rozstaw rurek (im gęściej tym lepiej), sposób ich mocowania do absorbera klimatyzacja (im większa powierzchnia tym lepiej) oraz ilość wełny pod blachą (im więcej tym lepiej) i na koniec odległość szyby od absorbera (im więcej tym lepiej) powietrze jest też izolatorem. Wszystkie te czynniki składają się na sprawność optyczną kolektora i na to należy zwracać uwagę!

Nie jestem wrogiem kolektorów, przy ogrzewaniu paliwem stałym, latem będzie z nich niezły pożytek a zima i tak wszystko jedno. Natomiast uważam że najtańszy i to zarówno w budowie jaki eksploatacji klimatyzacji jest mały drewniany domek, ogrzewany kominkiem z systemem dystrybucji gorącego powietrza, do tego piec kuchenny opalany paliwem stałym z tkzw podkową do grzania CWU, do tego ewentualnie kolektor klimatyzacji, dopiero potem są domy pasywne, oczywiście wszystko kwestia wygody i odpowiedzenia sobie na pytanie jaki “poziom” czy raczej styl zycia nam odpowiada. Warto liczyć i jeszcze raz liczyć aby nie doprowadzać się do sytuacji jak pracujacy za granicą ojciec mojej koleżanki, to kwestia stylu życia którzy niektórzy mylnie nazywają poziomem, za wygodę się płaci i tyle, oczywiście technika pozwala oszczędzać energię i ciąć koszty nie rezygnując z wygody, ale kosztem nakładów inwestycyjnych. Ludzie w tym kraju uwielbiają robić wszystko na pokaz, są naiwni a do tego większość jest totalnymi analfabetami matematyczno-ekonomicznymi, współczesny student ekonomii czy zarządzania nie potrafi policzyć rat kredytu bez internetowego kalkulatora, stąd mój sceptycyzm i zachęcanie do prowadzenia dokładnych obliczeń zanim powiemy czy coś się opłaca. Co do kolektorów to w Polsce ich opłacalność wychodzi średnio tak jak uprawa winorośli to po prostu warunki graniczne, można powiedzieć że w Hiszpanii na pewno tak, w Irlandii na pewno nie a w Polsce zależy od konkretnego przypadku, bynajmniej te kupne nie zwracają się po roku czy dwóch, jak ktoś ma czas i narzędzia aby robić go samemu czemu nie spróbować. złożyłem sobie samodzielnie kolektor solarny.

Składa sie z sześciu grzejników płytowych 600×800 mm zabudowanych w skrzyni z płyty OSB. Skrzynia ocieplona 3 cm styropianem i wyłożona papą izolacyjną. Całość przykryta szybami 3 mm, z odzysku   W sumie 2,8 mkw. Całość zainstalowana na dachu. Koszt materiałów ok 1800 zł. Obieg wymusza pompa cwo, bo układ w piwnicy przygotowałem już wcześniej z tą myślą i kolektor jest zalany wodą. Takie było założenie , pracuje gdy nie grzeję w piecu. Gdy zacząłem teraz grzać, wodę z solara spuściłem i napełnię układ dopiero w kwietniu. Oczywiście jeśli będzie ciepło. Steruje tym wszystkim elektroniczny sterownik różnicowy kupiony na Allegro.

Hula toto od czerwca i sprawdziło sie w 100%. Dopóki miałem bojler 120 l solar dawał radę zagrzać wodę do 55-58 *C. Ale 120 litrów to za mało. Kupiłem zbiornik klimatyzacji 200 l od hydroforu, wstawiłem do niego grzałkę z miękkiej rury miedzianej, ociepliłem styropianem i pianką i teraz mam 320 l wody. Wystarczy, że w bojlerach mam 42-43*C i 5 osób kąpie sie bez problemu (prysznic), i na drugi dzień mam ciepła wodę do południa. Maksymalna temp. jaka zanotowałem w kolektorze na dachu to 98 *C. Oczywiście nie przy załączonej pompie. Po czterech miesiącach eksploatacji, doszedłem do wniosku, że w zimie zrobię jeszcze jeden panel, tak ok 1,5 m i dołożę do tych które już mam, tak żeby w kwietniu i we wrześniu jak najdłużej można było krzystać z całego ustrojstwa. Jak się zorientuję jak to zrobić wrzucę parę fotek.



info

This is the about text